Promocje okazjonalne - jak zrobić akcję pakietową z licznikiem, która faktycznie sprzedaje
Urodziny firmy, Black Friday, promocja wakacyjna, dzień psa, akcja świąteczna. Każda okazja to zamknięte okienko sprzedażowe z konkretnym początkiem, końcem i powodem do zakupu. Klient wie, że ma X dni. Potem oferta znika.
Kiedy zrobić promocję okazjonalną?
- Masz listę mailingową i gotowe produkty, a sprzedaż z listy jest żałosna albo żadna
- Zbliża się okazja: urodziny marki, rocznica, Black Friday, święta, wakacje, premiera nowej wersji
- Chcesz sprzedać więcej bez obniżania ceny pojedynczych produktów
- Chcesz obudzić listę, która przestała otwierać Twoje maile
Czym jest akcja pakietowa i dlaczego działa lepiej niż sprzedaż pojedynczego produktu?
Masz listę. Może 500 osób, może 5000. Piszesz od czasu do czasu, wysyłasz coś „wartościowego”, ludzie czytają, może nawet odpisują „super materiał”. I tyle. Sprzedaży brak. Lista mailingowa, która nie sprzedaje, to nie zasób, to koszt. Płacisz za system, za reklamy, poświęcasz czas na treści i co z tego masz?
Promocja okazjonalna to najprostszy sposób, żeby ta sama lista zaczęła na siebie zarabiać. Robisz z niej akcję pakietową: zamiast sprzedawać jeden kurs za 297 zł, pakujesz kilka rzeczy razem. Kurs + ebook + checklista + dostęp do grupy. Dwa kursy w jednym. Kurs z konsultacją.
- Klient czuje, że dostaje więcej za te same albo podobne pieniądze
- Nie obniżasz ceny żadnego produktu osobno
- Pakiet to nowy produkt. Po akcji możesz go wycofać i nikt nie poczuje się oszukany
Powód do akcji: urodziny, Black Friday, rocznica, wycofanie produktu
„Sprzedaję, bo chcę” to za mało. Daj klientowi logiczne uzasadnienie, dlaczego właśnie teraz i dlaczego tylko przez kilka dni. Okazja jest gotowym powodem, wystarczy ją wziąć z kalendarza:
- Urodziny firmy albo Twoje: „mam urodziny, więc to Ty dostajesz prezent”
- Rocznica marki, premiera nowej wersji produktu
- Black Friday, święta, promocja wakacyjna, dzień psa, dzień kobiet, cokolwiek pasuje do Twojej grupy
- Wycofuję produkt X z oferty, więc ostatnia szansa na pakiet
- Czyszczę cyfrowy magazyn, ceny wracają do normalnych za 5 dni
Lepszy jakikolwiek powód niż brak powodu.
Schemat kampanii mailowej krok po kroku: 6 maili, każdy z inną rolą
To jest serce całej akcji. Nie jeden mail. Nie dwa. Cała sekwencja, w której każdy mail ma konkretne zadanie.
Mail 1: zajawka. 7 dni przed startem. Ten mail nie sprzedaje, buduje napięcie. Dotknij problemu, z którym zmaga się odbiorca. Powiedz, co się dzieje w Twojej firmie i dlaczego robisz tę akcję (urodziny, rocznica, Black Friday). Wyjaśnij, co będzie można kupić i w jakim okienku. Podaj harmonogram: kiedy start, kiedy koniec. Wspomnij o EXTRA ofercie dla najszybszych, ale nie zdradzaj szczegółów. Temat: „Za tydzień robię coś, czego jeszcze nie robiłem” albo „Mam dla Ciebie coś specjalnego, ale tylko przez 5 dni”.
Mail 2: jutro startujemy. 1 dzień przed. Krótki, konkretny. Startujemy jutro o [godzina], mały podgląd pakietu (nie wszystko), do kiedy trwa akcja, ponowna wzmianka o EXTRA dla pierwszych osób. Temat: „Jutro o 10:00, tylko 20 pakietów w tej cenie”.
Mail 3: START. Dzień startu, rano. Teraz sprzedajesz. Link do oferty od razu w pierwszym akapicie. Dokładnie co jest w pakiecie i co klient z tego ma. EXTRA oferta dla pierwszych. Drugi link na końcu. Temat: „Startujemy, [nazwa pakietu] dostępny od teraz”.
Mail 4: przypomnienie. Kolejny dzień okienka. Przypomnij o akcji, skup się na korzyściach: co klient zyska, co przestanie go boleć, co osiągnie. Link. Temat: „Widziałeś już, co przygotowałem?” albo „Jeszcze 3 dni, potem znika”.
Mail 5: ostatni dzień, rano. Najważniejszy mail w całej kampanii. Statystyki są bezlitosne: największa sprzedaż zawsze dzieje się ostatniego dnia, często w ostatnich godzinach. Jeśli go nie wyślesz, zostawiasz pieniądze na stole. Twoja szansa przepadnie za X godzin, napisz o której dokładnie. Licznik odliczający do końca akcji (wklejasz licznik z beTiMES). Produkty w pakiecie wypisane konkretnie, z wartościami. Pokaż stratę: co klient traci, jeśli nie kupi. Link. Gwarancja satysfakcji i ewentualne raty. Temat: „Kończy się dziś o 23:59” albo „Ostatnia szansa, za 8 godzin znika”.
Mail 6: ostatni dzień, wieczór. 2-3 godziny przed końcem. Krótki, brutalnie prosty. Serio, to ostatnia szansa. Licznik. Link. Jedna główna korzyść. Gwarancja. Temat: „Za 2 godziny koniec. Serio.” albo „Otwórz dziś przed północą”.
Inne kanały: social media, grupa, SMS
Maile to fundament, ale masz też inne miejsca, gdzie jesteś. Social media: zapowiedź, przypomnienie, relacja na stories. Grupa na Facebooku albo Discordzie: post ze startem i końcem. SMS, jeśli masz numery, używaj. Im więcej punktów styku, tym lepiej. Klient rzadko kupuje po pierwszym kontakcie z ofertą.
Jak ograniczyć czasowo całą akcję i nie dać się nabrać własnej liście?
Jeśli mówisz „akcja kończy się w piątek o 23:59”, musi się skończyć w piątek o 23:59. Nie w sobotę. Nie „bo tyle osób prosiło”. Koniec to koniec. Jeśli raz przedłużysz, przy następnej promocji nikt nie uwierzy w Twój deadline.
Dlatego licznik na stronie oferty i w mailu to nie dekoracja. To narzędzie, które pokazuje klientowi, że czas naprawdę ucieka. W beTiMES ustawiasz jedną datę końca akcji, ten sam licznik wklejasz na landing i do maili, a po północy oferta faktycznie znika: licznik przekierowuje na stronę „promocja się skończyła”.
Do kogo pisać? 3 segmenty listy, które musisz mieć przed promocją
Wyobraź sobie sklep stacjonarny. Klient właśnie kupił płaszcz za 1500 zł, a Ty podchodzisz i mówisz „kup ten płaszcz, mamy promocję”. Patrzy na Ciebie jak na wariata. Dokładnie to robisz, wysyłając ten sam mail do całej listy. Przed akcją podziel listę na trzy segmenty:
- Gorący: kupił cokolwiek. Wyklucz go z promocji produktu, który już ma. Pisz do niego jak do klienta, zaproponuj pakiet z czymś droższym albo komplementarnym. Największy błąd to wysyłanie klientowi oferty na to, co właśnie kupił
- Ciepły: otwiera, klika, nie kupił. Tu są pieniądze, które czekają na impuls. Promocja okazjonalna to dokładnie ten impuls: powód, ograniczenie czasowe, bonusy. Rozbijaj obiekcje w mailach, pokazuj wyniki innych klientów
- Zimny: słabo otwiera, nic nie kupił. Kandydat do reaktywacji, o tym niżej
Promocja okazjonalna jako reaktywacja martwej części listy
Masz 3000 osób, otwieralność 18%. Czyli piszesz do 3000, a czyta 540. Reszta gdzieś tam jest, nie otwiera, nie kupuje, ale płacisz za nią co miesiąc. Martwa lista niszczy dostarczalność (algorytmy poczty zaczynają traktować Cię jak spam, więc nawet aktywni przestają Cię widzieć) i kasę.
Okazja jest świetnym pretekstem, żeby to uporządkować. Trzy opcje:
- Mocne maile edukacyjne jako test. Zanim wytniesz połowę listy, wyślij 1-2 najlepsze maile, jakie kiedykolwiek napisałeś: bolesny temat, prowokacyjny nagłówek. Jeśli nadal nie otwierają, to martwe adresy
- Mail „zostań albo wypisuję”. „Nie otwierałeś moich maili od kilku miesięcy. Zostać czy wypisać? Kliknij, jeśli chcesz zostać.” Kto nie kliknie przez 7-14 dni, wylatuje. Bonus: wstaw licznik beTiMES odliczający do „wielkiego czyszczenia listy”. Brzmi drastycznie, działa świetnie
- Duży przycisk wypisania w newsletterze. „Jeśli moje maile Ci nie odpowiadają, wypisz się tutaj. Bez urazy.” Ci, którzy zostaną, zostaną świadomie
Zasada: kto nie otworzył żadnego maila przez 4 miesiące, jest kandydatem do reaktywacji lub usunięcia. Czysta, aktywna lista 500 osób zarobi Ci więcej niż martwa lista 5000. I do takiej listy Twoja urodzinowa promocja trafi naprawdę.
Pełny artykuł z 5 sposobami na listę, która sprzedaje: Reaktywacja listy mailingowej · Oferty ograniczone czasowo w beTiMES