Samo pisanie bloga nie jest gwarancją na to, że nagle przybędą na niego tysiące czytelników. Sam przekonuję się o tym niemal codziennie 🙂 Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego nikt nie czyta mojego bloga? Zebrałem poniżej kilka powodów takiego stanu rzeczy 🙂
Lista jest długa, ale to ZDECYDOWANIE nie oznacza to, że musisz wyeliminować każdy powód. Druga sprawa, być może lubisz pisać dla samego pisania i nie zależy Ci na czytelnikach – ok, zatem nie czytaj dalej tego artykułu 🙂
Nikt nie wie, że masz bloga
Tak jak przed chwilą wspomniałem, jeśli nie zależy Ci na czytelnikach, to nie jest artykuł dla Ciebie 🙂 Aby zyskać ruch na blogu trzeba głośno mówić i dać się zauważyć. Czy powiedziałeś już wszystkim znajomym, klientom, rodzinie że masz bloga? Czy informujesz ich o każdym nowym artykule?
Twój blog jest nijaki
Nie do końca wiadomo o czym piszesz, nie wiadomo czego się spodziewać, dotychczasowe treści są bez wyrazu. Nie wiadomo jakie masz poglądy, po czyjej stronie się opowiadasz, jakie jest Twoje zdanie… Twój blog niczym się nie wyróżnia. Daj powód Twoim czytelnikom, by chcieli do Ciebie wrócić.
Masz trudny do zapamiętania adres
Kingaaaaa-ma-luuuje.blogspot… – no… ciężko to zapamiętać. Im prościej, tym lepiej. Wszelkie myślniki, dziwne domeny, długie słowa, angielskie nazwy – utrudniają zapamiętanie adresu.
Twój blog jest obrzydliwy
Odstrasza wyglądem. Masz dziwny szablon, niejasny układ, nieczytelny tekst. Nawet jeśli treść jest ok, to nie chcę się w takim miejscu przebywać. Tak, wygląd nie jest najważniejszy, ale może wpływać na postrzeganie treści, na ich wiarygodność.
Nie masz zdjęć w treści
Przez co Twoje artykuły są nudne, smutne, czarnobiałe i ciężko się je czyta. A zdjęcie zawsze wzbogaci tekst i poprawi przekaz.
Nie udostępniasz swoich wpisów w social media
Serwisy społecznościowe to miejsce, gdzie prawdopodobnie są Twoi czytelnicy. Dlaczego nie dajesz im treści? Nie wystarczy raz wrzucić linka na fanpage. Dodaj do niego opis zachęcający. Po kilku dniach wrzuć to kolejny raz z innym tekstem. Udostępnij na swoim profilu prywatnym. Udostępniaj na grupach blogowych. Udostępniaj na grupach pod postami, gdzie można dzielić się swoimi linkami.
Nie informujesz o blogu na profilu prywatnym
A przecież to tam masz masę znajomych, których, Twoje treści mogą zainteresować. Nie chcesz mieszać życia prywatnego z twórczym? Ok, ale tracisz sporą szansę na dotarcie do odbiorców 🙂
Nikt nie udostępnia Twoich artykułów
Bo nie dajesz im powodu, by go udostępnili. Poproś pod koniec posta o udostępnienie. Spraw treścią, by ludzie chcieli ją podać dalej.
Nie korzystasz z płatnej reklamy
A dzięki małemu nakładowi pracy możesz zyskać sporo wejść, nowych subskrybentów, relację…
Nie blogujesz gościnnie
W ten sposób możesz skorzystać z cudzej publiczności i przyciągnąć ją do siebie.
Nie współpracujesz z innymi blogerami
To też nie możesz dotrzeć do ich czytelników.
Tworzysz nieinteresujące treści
Czy w ogóle kogoś interesuje to co piszesz? Może Twoje treści są nieprzydatne i bezsensowne? Może lepiej pisać rzadziej, ale głębiej wejść w dany temat?
Nie piszesz regularnie
Twój ostatni post jest sprzed 3 miesięcy? Ok, to nie warto mi zapisywać się na Twój newsletter, ani Cię obserwować, bo chyba zakończyłaś działalność blogową…
Masz mało postów
To spraw, by było ich dużo, pisz codziennie. Pisz dwa razy w tygodniu. Jeśli masz dużą bazę treści, to jesteś lepiej postrzeganym nie tylko przez czytelników, ale też przez Google. Im więcej treści, na różne tematy, tym większe prawdopodobieństwo, że ktoś będzie ich szukał.
Wyłączyłeś opcje komentowania
Zamykasz furtkę do zbudowania relacji z czytelnikiem.
Nie znasz swojej grupy docelowej
Kim są Twoi czytelnicy? Dlaczego Cię czytają? Jakie mają problemy? Czego szukają? Gdzie się spędzają najwięcej czasu? Jak możesz im pomóc?
Nie komentujesz u innych
W ten sposób nie dajesz się zauważyć w innych miejscach. Nikt o Tobie nie wie 🙂 Jeśli wdasz się w dyskusję na innym blogu, to Twoje nazwisko może zostać zapamiętane. Często można też przy komentarzu podać link do siebie – to źródło czytelników.
Masz blog o niczym
Poruszasz tematy z różnych obszarów i brakuje wspólnego elementu, który połączyłby Twoich odbiorców. Ukierunkuj się, celuj w konkretną grupę odbiorców. Chcesz pisać o byciu matką i tworzeniu list mailingowych – ok, zatem celuj w matki blogerki.
Nie odpowiadasz na komentarze
Jeśli nie odpowiadasz na komentarze pod swoimi artykułami, to nie dajesz tym samym powodu, by ktoś miał ponownie zostawić komentarz w przyszłości.
Nie wiesz gdzie są Twoi czytelnicy
Najpierw dowiedz się kim oni są. Potem szukaj miejsc, gdzie przebywają.
Masz do dupy tytuły
Twoje tytuły nie intrygują, nie zaciekawiają, nie mówią o czym będzie artykuł, ani też nie zawierają słów kluczowych. To dla kogo w ogóle je tworzysz?
Masz beznadziejne miniaturki
Wrzucasz zdjęcia stockowe? Albo nic nie mówiące zdjęcia, które sama zrobiłaś? Niechaj Twoja miniaturka zachęca do kliknięcia. Zrób eksperyment – w Twoim najmniej czytanym artykule – zmień miniaturkę – wstaw skąpo odzianą Panią i opublikuj raz jeszcze… zobacz co się stanie 🙂
Nie masz stylu własnego
Piszesz poprawnie stylistycznie, nie popełniasz błędów, każde zdanie jest idealne… To jest nudne, brakuje w tym cząstki Ciebie. Niech Twój język będzie powodem, dla którego ludzie będą chcieli czytać Twoje treści.
Nikt nie wie kim jesteś
Piszesz jako duch. W ogóle nie pokazujesz siebie. Nie masz zakładki „O mnie”. Nikt nie wie kim jesteś. Twoje treści są mało subiektywne. Nie dzielisz się swoimi doświadczeniami i poglądami. Nikt nie wie jak masz na imię. A może by to zmienić i pokazać się? Przyciągnąć ludzi swoją osobą?
Nikt nie wie jak wyglądasz
Nigdzie na blogu nie można znaleźć Twojego zdjęcia. Ok, trudniej będzie Cię zapamiętać i z blogiem skojarzyć.
Nie robisz konkursów
Konkursy pomogą Ci zaangażować obecnych czytelników, ale też zdobyć nowych. Przemyślany konkurs z wartościowymi nagrodami rozniesie się po sieci i przyniesie Ci nowe odwiedziny.
Nie poruszasz kontrowersyjnych treści
To też nie ma o czym mówić, nie ma dyskusji, nie ma odrębnych zdań, nie ma powodu do udostępnień.
Twoich treści nie da się czytać
Piszesz ciągiem, nie robisz akapitów. Nie używasz subtytułów, nie masz pogrubieć ani wypunktować. W tekście brakuje zdjęć, grafik. Całość jest nudna, trudno zaczepić wzrok i utrzymać uwagę. Popracuj chwilę nad wyglądem treści, spraw, by była bardziej czytelna.
Twoja strona się długo ładuje
10 sekund to długi, ale jeszcze nie tragedia. Niektóre strony ładują się po 30 sekund… nikt nie jest w stanie tyle czekać. Zmień motyw, usuń zbędne wtyczki, zoptymalizuj grafiki, zmień serwer.
Nie dbasz o SEO
Wystarczy kilka prostych trików. Dobierz frazę kluczową i umieść ją w tekście, tytułach, opisach. Przygotuj opisy i tytuły do udostępniania i do wyświetlania w Google. Dodaj subtytuły i popraw adres wpisu.
Nie masz newslettera
Nie budujesz w ten sposób swojej społeczności. Tracisz od razu kontakt z kimś, kto jednorazowo wpadł na bloga. Nie utrzymujesz relacji. Mając newsletter jesteś od razu po publikacji w stanie dotrzeć, do bazy swoich dotychczasowych czytelników.
Nie wysyłasz newslettera
Budujesz listę, ale nie piszesz do niej maili. A przecież to Twoi czytelnicy, powinni dowiedzieć się o każdym Twoim nowym artykule.
Podsumowując
Wkraczamy w taki okres, gdzie więcej czasu trzeba poświęcać na marketing i dystrybucję treści niż na samo pisanie. Jeśli nie zadbasz o ciągłe promowanie artykułów i pozyskiwanie nowych czytelników, to jedynym czytelnikiem Twojego bloga, będziesz Ty sam 🙂
A dlaczego Twojego bloga nie czytają? Daj znać w komentarzu.